Największy porządek w decyzji daje nie porównywanie dziesięciu projektów, tylko ustalenie jednego najważniejszego celu
Czy kupujesz po to, żeby regularnie przyjeżdżać, mieć swoje miejsce na rodzinne pobyty i budować komfort własnego użytkowania, czy patrzysz na nieruchomość głównie przez możliwość najmu i bardziej elastyczny model posiadania. To rozróżnienie zmienia niemal wszystko.
Inaczej patrzy się wtedy na układ lokalu, lokalizację, poziom prywatności, dostęp do infrastruktury, typ budynku, koszty utrzymania i sam klimat projektu. Dobrze widać to już na pierwszym etapie, czyli wtedy, gdy analizujesz pełne koszty zakupu nieruchomości za granicą i budujesz szerszy obraz całej transakcji.
Bez tego łatwo wybrać nieruchomość na podstawie emocji, a dopiero później próbować dopasować do niej sens użytkowy. To zwykle działa odwrotnie niż powinno.