Standard wykończenia trzeba czytać jako realny zakres, a nie jako marketingową obietnicę
Standard wykończenia mówi o tym, w jakim stanie lokal jest przekazywany kupującemu i jak wiele prac oraz zakupów trzeba jeszcze wykonać po odbiorze. Problem w tym, że to samo hasło może oznaczać coś innego w zależności od kraju, projektu i dewelopera.
W jednych ofertach wykończenie oznacza gotowe łazienki, podłogi, kuchnię i klimatyzację, a w innych tylko bazowy stan wnętrza z częścią podstawowych elementów. Dlatego nie warto porównywać wyłącznie nazw. Trzeba porównywać listę realnych składników oferty.
To szczególnie ważne wtedy, gdy wcześniej analizujesz już pełne koszty zakupu nieruchomości za granicą, bo właśnie standard wykończenia bardzo często decyduje o tym, ile naprawdę trzeba jeszcze dopłacić po samej transakcji.